Domowy syrop cukrowy (syrop złocisty, golden syrup)

Często pytacie gdzie można kupić syrop cukrowy. Teraz możecie zrobić go własnoręcznie! Wykonanie jest naprawdę proste, syrop nie odbiega smakiem od oryginału, nie pozostaje mi nic innego jak tylko zachęcić Was do samodzielnego przygotowania :).
Do przygotowania syropu wykorzystałam przepis ze strony Todd’s Kitchen.
golden_syrup_nm1 

SYROP CUKROWY (GOLDEN SYRUP)

 

100 g cukru

3 łyżki wody

500 g cukru

300 ml wrzącej wody

1/4 cytryny
 
Do rondelka z grubym dnem wsypujemy 100 g cukru i dodajemy 3 łyżki wody. Podgrzewamy aż cukier nabierze złoto-brązowej barwy (utworzy się karmel). Karmel nie może być zbyt ciemny, bo syrop będzie miał gorzkawy posmak. Do gotującego się karmelu wlewamy małymi porcjami wrzątek. Uważajcie przy wlewaniu pierwszej porcji wrzątku bo całość mocno zabulgocze i wytworzy się dużo pary, która może Was poparzyć. Resztę wrzątku możecie wlewać bez obaw. Po dodaniu całego wrzątku mieszamy wszystko dokładnie aż karmel się rozpuści. Wsypujemy 500 g cukru i gdy całość zacznie się gotować wkładamy do syropu ćwiartkę cytryny. Zmniejszamy ogień i gotujemy syrop przez 40 minut. Gotowy syrop przelewamy do słoiczków przecedzając go przez sitko. Unikniemy pozostawienia w syropie resztek cytryny. Gorący syrop ma płynną konsystencję, ale po ostygnięciu nabierze gęstości płynnego miodu.
Z tej ilości składników otrzymacie 1/2 litra syropu

 

Wydrukuj przepis

golden_syrup_nm3

golden_syrup_nm2

Share the post Domowy syrop cukrowy (syrop złocisty, golden syrup)

Konkurs piernikowy (edycja 5)

Tradycyjnie (już po raz piąty!) rozpoczynamy blogowy konkurs piernikowy. Przepisy prawa nie uległy zmianie i  rozdawajki nadal noszą znamiona hazardu. Dlatego też, by zgodnie z literą prawa postępować, zapraszam na KONKURS  PIERNIKOWY.

Ponieważ przystępując do konkursu trzeba się czymś wykazać, dlatego i tym razem układamy piernikowy wierszyk. W tym roku układamy „lepieja” charakterystyczny dwuwiersz, którego wynalezienie przypisuje się Wisławie Szymborskiej. 

Układamy dwuwersowy wierszyk zawierający słowo „piernik„, w którym pierwszy wers zaczyna się słowem „lepiej„, a drugi wers „niż” lub „niźli„.  Np. „Lepiej gnieść na piernik ciasto, niż z kochankiem ruszyć w miasto”  :).

rozdawajka5
 

Zasady udziału w KONKURSIE:

1. Pozostawienie komentarza pod tym wpisem z wymyślonym dwuwierszem oraz adresem bloga, adresem e-mail lub innymi danymi umożliwiającymi identyfikację autora (można zostawiać komentarze pod wpisem na FB, ponieważ jest połączony z blogiem i wpisy z FB zostaną zaimportowane na blog).

2. Wklejenie poniższego banera na swój blog (lub stronę) w pasku bocznym wraz z linkiem zwrotnym do tego posta (kto nie ma bloga, a ma konto na Facebooku linkuje ten wpis do swojego Facebooka).

 
baner_pierniki5
 

Kod do wstawienia banerka na Waszych stronach: KOD HTML 

 

 

3. KONKURS trwa do 30 listopada 2014r.  Zgłoszenia nadesłane po 30 listopada 2014, godz. 23.59 nie będą podlegały ocenie jury.

4. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone w dniu 06 grudnia 2014r.

 

NAGRODY:

W konkursie zostaną przyznane trzy nagrody.

1. Nagrodą główną będzie poduszka herbatnik (zdjęcie niżej) sponsorowana przez naszą Pracownię Rękodzieła KULKOWO oraz paczuszki z pierniczkami i ciasteczkami świątecznymi.

2. Laureaci II i III miejsca otrzymają paczuszki z pierniczkami i ciasteczkami.

Zwycięzców konkursu wyłoni zacne jury, w którego skład wchodzi KULKOWO Team :).

Mam nadzieję, że wymóg wymyślenia dwuwiersza Was nie odstraszy i tak samo licznie, jak w poprzednich latach, weźmiecie udział w zabawie :).

herbatnik
 

 

Share the post Konkurs piernikowy (edycja 5)

Pączki z dziurką – doghnuts

Ostatnio byłam skupiona na szyciu pączków – poduszek więc dzisiaj postanowiłam porzucić szycie i wziąć się za pieczenie. A żeby nie odbiegać za bardzo od tematu to usmażyłam pączki :). Przepis mam z jakiejś starej, angielskiej gazety (została z niej jedynie kartka z przepisem). Pączki z tego ciasta wychodzą nieco inne niż nasze tłustoczwartkowe. Ciasto jest dość ciężkie, pączki bardziej zbite i wilgotne, w zasadzie podobne w konsystencji do baby drożdżowej. Można je posypać cukrem pudrem, polać czekoladą lub, tak jak ja, lukrem.

pączki - doghnuts_nm1

 

 PĄCZKI Z DZIURKĄ – DOGHNUTS

 

2 i 1/4 szklanki mąki

4 g drożdży instant (lub 15 g świeżych)

szczypta soli

1/2 szklanki cukru

1/4 szklanki oleju

3 żółtka

1/3 szklanki kwaśnej śmietany

olej do smażenia

 

Drożdże (zarówno świeże jak i instant) łączymy z łyżką mąki i łyżką cukru, dodajemy kilka łyżek wody i odstawiamy do chwili aż drożdże zaczną pracować i lekko się spienią.

Żółtka ucieramy z pozostałym cukrem na jasną i puszystą masę. Do masy żółtkowej dodajemy śmietanę i sól. Chwilę miksujemy aż masa będzie jednolita. Dodajemy mąkę, rozczyn drożdżowy i wyrabiamy ciasto na wolnych obrotach. Gdyby ciasto było za luźne możecie dosypać 2-3 łyżki mąki. Pod koniec wyrabiania dodajemy olej. Miskę z ciastem owijamy folią spożywczą i odstawiamy do wyrośnięcia.

Wyrośnięte ciasto wykładamy na blat wysypany mąką, lekko spłaszczamy. Z ciasta wycinamy krążki i robimy w nich dziurki (np. małym kieliszkiem). Ja tych wyciętych środków nie zagniatam ponownie tylko smażę takie okrągłe, mini pączki.

Pączki smażymy na rozgrzanym oleju. Odkładamy na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym aby odsączyć nadmiar tłuszczu.

Pączki możecie polukrować, posypać cukrem pudrem lub polać czekoladą.

 

Wydrukuj przepis

pączki - doghnuts_nm2

Share the post Pączki z dziurką – doghnuts

Drożdżowy zawijaniec ze śliwkami

Przepis na drożdżowy zawijaniec ze śliwkami przygotowałam do nowego numeru MAGAZYNU MASZKETY. Drugi numer magazynu zachęca do korzystania z uroków jesieni. Znajdziecie w nim moje przepisy na wiśniówkę, sałatkę warzywną do słoika, grzybki marynowane, dżem pomidorowo – śliwkowy, a z jesiennych słodkości zawijaniec śliwkowy i śliwkowe crumble. Poza tym w numerze wiele innych smacznych przepisów i ciekawych artykułów . Zapraszam do czytania, podziwiania i polecania znajomym drugiego numeru Magazynu Maszkety.

Zawijaniec upiekłam z ciasta drożdżowego, parzonego. Ciasto po upieczeniu jest bardzo puszyste i nie wysycha na drugi dzień.

 

zawijaniec śliwkowy_nm1

 

DROŻDŻOWY ZAWIJANIEC ZE ŚLIWKAMI

 

1/2 szklanki mąki pszennej

125 ml zimnej wody

 

2 i 3/4 szklanki mąki

4 łyżki cukru

1 łyżeczka soli

1 jajko

125 ml mleka

20 g świeżych drożdży

30 g bardzo miękkiego masła

250-300 g powideł śliwkowych

300 g świeżych śliwek

 

1/2 szklanki mąki wsypujemy do rondelka, zalewamy wodą (125 ml) i ciągle mieszając (najlepiej rózgą) doprowadzamy do wrzenia. Trzeba mieszać dość intensywnie żeby nie zrobiły się grudki. Najlepiej w momencie gdy masa gęstnieje zdjąć ją z ognia, zamieszać intensywnie i ponownie postawić na ogień. Gdy masa zacznie bulgotać od razu zdejmujemy z ognia. Powstanie coś w rodzaju budyniu/kleiku z mąki.

W misce miksera umieszczamy drożdże, mleko, cukier i ciepły kleik (nie gorący żeby nie zabić drożdży). Mieszamy na wolnych obrotach żeby składniki się połączyły i odstawiamy do wyrośnięcia. Mąkę łączymy z solą. Do wyrośniętego ciasta dodajemy mąkę i jajko. Ciasto wyrabiamy około 10 minut na wolnych obrotach, po tym czasie dodajemy masło i wyrabiamy do połączenia się ciasta z masłem. Ciasto przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia.

Wyrośnięte ciasto wykładamy na blat podsypany mąką i wałkujemy na prostokąt o krótszym boku 25 cm, a dłuższym jak się rozwałkuje. Ciasto smarujemy powidłami. Powidła rozsmarowujemy cienką warstwą na całej powierzchni ciasta. Ciasto zwijamy w roladę. W tortownicy, albo kwadratowej formie układamy ciasto, zwijając je luźno na kształt ślimaka. Odstawiamy do wyrośnięcia.

Śliwki myjemy i drylujemy.

Gdy ciasto wyrośnie wkładamy połówki śliwek, umieszczając je pionowo, do zagłębienia w cieście. Utworzą spiralny wzór.

Ciasto pieczemy około 45 minut w temperaturze 180 stopni. Czas pieczenia zależy od grubości zwiniętego ciasta. Sprawdzamy patyczkiem czy ciasto jest upieczone. Ciasto można polać lukrem lub posypać cukrem pudrem.

 

Wydrukuj przepis

zawijaniec śliwkowy_nm2

 

Share the post Drożdżowy zawijaniec ze śliwkami

Wiśniówka

Dla ubarwienia zimowych wieczorów i dla poprawy humoru – wiśniówka! Są dwie szkoły przygotowania wiśniówki pierwsza nakazuje zasypać cukrem wiśnie, odstawić do rozpuszczenia się cukru i zalać alkoholem. Druga zaleca zalać wiśnie alkoholem, odstawić i dopiero po zlaniu alkoholu zasypać wiśnie cukrem. Ja robię wiśniówkę stosując drugą metodę. Jakoś nie pasuje mi posmak wiśniówki przygotowanej pierwszym sposobem. Wiśnie zasypane cukrem po pewnym czasie zaczynają fermentować i mnie ten posmak odstrasza :).  Przepis na wiśniówkę i inne przetwory znajdziecie w drugim numerze Magazynu Maszkety, którego premiera już niebawem :).

 
wisniowka_nm3 

WIŚNIÓWKA

 

1-1,5 kg wiśni

1/2 kg białego cukru

200 g cukru muscovado (może być brązowy, trzcinowy)

1 laska wanilii

2 kawałki kory cynamonu (w całości)

1 l wódki

 

Wiśnie myjemy, drylujemy i wkładamy do dużego słoika. Pestki przekładamy do mniejszego słoika, tak aby były w nim dość ciasno ubite. Pestki zalewamy wódką i zakręcamy słoik.

Wiśnie zalewamy alkoholem (tak aby były całkowicie przykryte) i odstawiamy na 4 tygodnie.

Po tym czasie zlewamy alkohol do butelek, a wiśnie zasypujemy cukrem. Mocno potrząsamy słojem aby każda wisienka dokładnie obtoczyła się w cukrze. Na wierzch dajemy cynamon i przekrojoną wzdłuż, laskę wanilii. Słoik zakręcamy i odstawiamy. Co kilka dni potrząsamy delikatnie słojem. Gdy cukier zupełnie się rozpuści a wiśnie wytworzą sok i owoce będą pomarszczone wyjmujemy ze słoika cynamon i wanilię, a do wiśni dodajemy zlane wcześniej alkohol i wódkę, która była wlana do pestek. Nalewkę odstawiamy. Po 3 tygodniach można zlać nalewkę do butelek, a owoce wykorzystać co deserów i ciast. Ponieważ nalewka jest przygotowana z drylowanych owoców można nalewkę zostawić w słoju razem z owocami i używać według potrzeb :).

 

Wydrukuj przepis

wisniowka_nm2

wisniowka_nm1

Share the post Wiśniówka

Back to Top