Rozetki – chrupiące i kruche

Do tej pory robiłam rozetki z tego przepisu. Ale kiedy na blogu Once Upon a Plate znalazłam trochę zmodyfikowany przepis postanowiłam go wypróbować. Niewielka zmiana proporcji znacząco zmieniła smak rozetek. Są bardziej kruche i delikatniejsze. Lepsze :)

 

ROZETKI

 

2 jajka

1 łyżka cukru

1/4 łyżeczki soli

1 szklanka mąki

1 szklanka ciepłego mleka

1 łyżeczka esencji waniliowej

olej do głębokiego smażenia
 
Do posypania:

1 szklanka cukru pudru

2 łyżeczki cynamonu (ale niekoniecznie)

 

Wszystkie składniki razem miksujemy. Ja zrobiłam to w dzbanku do koktailu. Gdy ciasto jest gładkie i nie ma w nim grudek odstawiamy na 20 minut. Po tym czasie sprawdzamy czy ciasto jest odpowiednio gęste. Powinno być nieco bardziej gęste niż ciasto na naleśniki. Gdyby było za gęste dodajemy 2 – 3 łyżki mleka, gdy za rzadkie 2-3 łyżki mąki.

Rozgrzewamy olej. Przed pieczeniem zanurzamy foremkę na minutę w oleju. Następnie zanurzamy foremkę w cieście  i natychmiast wkładamy do tłuszczu. Foremkę zanurzamy w cieście do 3/4 jej wysokości. Gdy zanurzymy ją całą ciasto oblepi foremkę i nie „odczepi się” od formy. Po kilku sekundach pieczenia rozetka „odczepi” się od foremki. Rozetki smażymy 20 – 30 sekund aż nabiorą złocistego koloru. Po wyjęciu z tłuszczu ciasteczka odsączamy na papierze.

Gorące rozetki posypujemy cukrem pudrem.

 

Wydrukuj przepis


17 comments

  1. 23 lutego 2010 o 14:01

    Piękne… a te foremki są wspaniale:) Ach dawno nie byłam na zakupach foremkowych:)
    A ciasteczka wyglądają super, tak delikatnie .poproszę 5 do kawki:)

  2. margot11
    23 lutego 2010 o 14:49

    muszę wygrzebać moje foremki , mam takie stare , może nie takie piękne ,ale są :D

  3. 23 lutego 2010 o 14:58

    „Zazdraszczam” i ciasteczek, i foremek. :)

  4. 23 lutego 2010 o 15:00

    Foremki kupione zostały u Ruskich na targu :)
    Są dosyć wiekowe ale wiem, że można dostać czasem w sklepach, na allegro pewnie też będą :)

  5. Bobe Majse
    23 lutego 2010 o 15:13

    Ależ mi smaka narobiłaś! Rozetkami i zdjęciami rozetek… Jak z najlepszej książki kucharskiej.

  6. 23 lutego 2010 o 16:49

    Wiem, że się powtórzę, ale piękne masz foremki, naprawdę. Chciałabym u „moich” Ruskich takie znaleźć. ;)) Rozetki też muszą być świetne – szczególnie, że ostatnio rozsmakowałam się w smażonych słodkościach.

    Pozdrawiam!

  7. 23 lutego 2010 o 18:39

    Jakie śliczne!
    Cudowne robisz ciasteczka i piękne zdjęcia:)
    Pozdrawiam!

  8. 23 lutego 2010 o 19:30

    smak dzieciństwa… szkoda że foremka gdzieś posiana…:(

  9. 23 lutego 2010 o 21:40

    Ojej wspomnienia wróciły, wieki temu moja mama zakupiła z jakieś okazji foremkę w kształcie motyla, pamiętam, że tylko parę razy była użyta, a potem leżała w odmętach szuflady. Nawet nie pamiętam dokładnie smaku, bo to dawno temu było. Jak tylko odwiedzę rodziców zabiorę foremkę i w wolnej chwili wypróbuję przepis

  10. 26 lutego 2010 o 19:33

    Pyszne ciasteczka, ładne zdjęcia :)))

  11. 4 marca 2010 o 19:46

    pieknie wygladaja !!! i jak elegancko zapakowane !!
    Pozdrawiam :)

  12. 9 marca 2010 o 01:21

    It looks exactly like one of the Chinese New Year cookies but they call it honeycomb cookies :)

  13. 9 marca 2010 o 02:02

    This is similar to one of our Chinese New Year goodies which is deep fried instead of baked!

  14. Kasiek
    15 marca 2010 o 20:00

    ale cudeńka :D

  15. jepetto
    9 grudnia 2010 o 16:45

    hmmm…po przejrzeniu kilku podstron Twej strony muszę się o to zapytac…wyjdziesz za mnie?;P

    • Ania
      9 grudnia 2010 o 16:56

      a czy to oficjalne oświadczyny :) ?

  16. goblin21
    30 sierpnia 2012 o 18:29

    Pyszne :) Właśnie się zajadam. Tylko popracować muszę nad czasem smażenia bo za bardzo się przyrumieniły xD
    Pozdrawiam :)

Leave reply

*

Obrazek w treści komentarza (opcjonalnie)

Back to Top