Kruche ciasteczka ‚piłkarskie’ :)

Nie, nie jestem zagorzałym fanem piłki nożnej. Przeciwnie, nie mogę zrozumieć co faceci widzą w tej piłce. Pomysł wykonania ciasteczek  z logo klubu piłkarskiego Ruch Chorzów podsunęły mi koleżanki z zaprzyjaźnionego Wydziału Kultury i Sportu.

Do upieczenia ciastek wykorzystałam ciasto kruche z przepisu Michela Roux z książki Ciasta. Ja ozdobiłam je lukrem ale same ciasteczka, bez lukru, są bardzo smaczne – maślane, kruche i słodkie.

 

KRUCHE CIASTECZKA

 

250 g mąki tortowej

200 g masła

100 g cukru pudru

2 żółtka

szczypta soli

 

Masło wyjmujemy na kilka minut z lodówki, kroimy w kostkę. Cukier puder przesiewamy przez sitko. Z mąki usypujemy na stolnicy kopiec, w środku robimy wgłębienie.  Do wgłębienia wkładamy masło, wsypujemy cukier puder i sól. Czubkami palców zagniatamy szybko ciasto. Gdy mieszanina mąki i masła połączy się w duże okruchy dodajemy żółtka i zagniatamy ciasto aż będzie jednolite i gładkie.

Ciasto zawijamy w folię i wkładamy do lodówki. Schłodzone ciasto wałkujemy na grubość 3 mm i foremką wycinamy ciasteczka w dowolnym kształcie. Ciasteczka układamy na blaszce wyłożonej pergaminem. Nie natłuszczamy pergaminu – ciastka zawierają dużo tłuszczu i nie przywierają podczas pieczenia. Pieczemy w temperaturze 180 stopni przez 6 – 8 minut. Ciasteczka mają mieć jasnozłoty kolor.

Upieczone ciasteczka można ozdobić lukrem ale niekoniecznie.

 

Wydrukuj przepis


22 comments

  1. 20 kwietnia 2010 o 17:16

    do takich ciasteczek to potrzeba zdolności manualnych
    a ja ich nie mam, szkoda
    zapiszę sobie przepis na kruche i spróbuję koniecznie :-)

  2. 20 kwietnia 2010 o 17:46

    no no bardzo fajne wyszły :)

  3. 20 kwietnia 2010 o 18:42

    Chylę czoła, mnie by chyba i zdolności i cierpliwości brakło. Niesamowicie wyglądają!

  4. 20 kwietnia 2010 o 18:57

    Żeby dostać takie ciasteczko mogę nawet zrozumieć co to jest spalony :P

  5. 20 kwietnia 2010 o 19:12

    łał! a można liczyć na takie ciacha tyle że Wisełki Kraków? xD

  6. 20 kwietnia 2010 o 19:23

    O jakie fantastyczne! Chylę czoła do podłogi, tak mnie zachwyciły,

  7. 20 kwietnia 2010 o 19:41

    Łał… Takie coś wylukrować… Jesteś mistrzem :)W życiu bym czegoś takiego nie zrobiła – wyglądają rewelacyjnie po prostu :)

    A dobre kruche nie jest złe ;)

  8. 20 kwietnia 2010 o 20:10

    jej, ile trzeba cierpliwości i talentu!

  9. 20 kwietnia 2010 o 20:54

    Nie przypuszczałam, że ciasteczka będą cieszyły się takim uznaniem :)
    Jak Łukasz (magik od szablonu :) ) znajdzie chwilę czasu to powstanie osobny dział z lukrowanymi dyrdymałami :).

  10. 20 kwietnia 2010 o 21:02

    Lubię piłkę nożną, a te ciasteczka wyglądają pięknie! Rewelacja!:)

  11. 20 kwietnia 2010 o 23:30

    Chylę czoła!
    i biję brawo!

  12. 21 kwietnia 2010 o 00:32

    idealnie wykonane !

  13. 21 kwietnia 2010 o 01:20

    Jak? Czym? Jak długo? I dlaczego? Czy jedli je piłkarze?
    Jak można wylukrować tak małe literki? I czym wykrawa się taki kształt ciastek?

    Piłka nożna jest mi obojętna, ale miałabym inne okazje do uświetnienia takimi herbatniczkami, gdybym umiała je zrobić!

  14. 21 kwietnia 2010 o 05:11

    Nie, piłkarze nie jedli ciastek. Za to z powodzeniem testowali je kibice :).
    Ciastka wykrawałam własnoręcznie zrobioną foremką. Wykorzystałam do tego starą, bezkształtną foremkę piernikową.

  15. 21 kwietnia 2010 o 06:00

    Świetnie wyglądają :))

  16. 21 kwietnia 2010 o 19:51

    To są ciasteczka Oscarowe po prostu! Jak Ty to robisz????

  17. 22 kwietnia 2010 o 08:55

    Lukrowanie naprawdę nie jest trudne :)
    Zachęcam do prób :)

  18. a
    29 kwietnia 2010 o 15:55

    Pokłony uwielbienia i wielkie brawa ! :)
    CUDNE !

  19. Anna
    14 sierpnia 2010 o 12:57

    Ciasteczka są boskie, zresztą, jak wszystkie wypieki na Twojej stronie. Trafiłam tu przypadkiem, ale nie mogłam się oderwać, masz niesamowite umiejętności,chciałabym umieć piec chociaż w jednej setnej tak dobrze, jak Ty.Zamierzam wykonać podobne ciasteczka dla mojego chłopaka, jest on co prawda fanem Wisły, ale sądzę, że będę w stanie wykonać lukrem krakowskie logo, jestem całkiem dobrą malarką :P Mam jednak pytanie, jak udało Ci się zdobyć/wykonać taki piękny niebieski lukier?

  20. 14 sierpnia 2010 o 13:40

    Dzięki :) Lukier barwię barwnikami spożywczymi :)

  21. 2 sierpnia 2011 o 20:55

    Super pomysł:)

  22. 23 marca 2012 o 09:36

    Hehe :) teraz czas na ciasteczka EURO 2012 :D

Leave reply

*

Obrazek w treści komentarza (opcjonalnie)

Back to Top