Koty – przyjaciele Pana Kotka :)

Żeby Panu Kotu nie było smutno uszyłam mu kolegów. Koledzy są różnej wielkości. Każdy ma szaliczek na chłodne jesienne dni :).

13 comments

  1. Kasia71
    29 listopada 2011 o 13:12

    Moje serce szczególnie mocno zabiło na widok niebieskiego ;)
    Są cudowne… i takie poważne ;)

  2. Bożena
    30 listopada 2011 o 07:11

    Jak zwykle oglądam ze szczęką na poziomie klawiatury !!! Bo to nie tylko fajny pomysł i drobiazgowe wykonanie, ale i porcja humoru !!! Gratuluję !!!

  3. 30 listopada 2011 o 08:29

    Aniu, jakie one są cudne! Kocham kotki. :)
    Jesteś niesamowicie kreatywna!
    Pozdrowienia :))

  4. 30 listopada 2011 o 08:34

    Aniu, powiedz,czy te kotki można także kupić w Twoim sklepie?

    Ściskam:*

    • Ania
      30 listopada 2011 o 08:36

      Można w stacjonarnym, a za kilka dni będą w internetowym bo wreszcie ruszamy ze sklepem :)

  5. 30 listopada 2011 o 08:39

    O, wlaśnie ,chyba czytasz w moich myślach, bo własnie się zastanawiałam, czy prowadzisz także internetowy sklepik.
    Jak dobrze,że niedługo będzie :).
    Aniu,podasz mi adres www sklepu, jak tylko ruszycie? :)
    Wiesz, w ogóle podziwiam i naprawde gratuluję z całego serca!:)

  6. 5 grudnia 2011 o 09:16

    aż zaczynam żałować, że nie mam maszyny ;-) chociaż to trzeba mieć smykałkę ;-)

  7. 22 grudnia 2011 o 09:56

    Aniu i jak sklepik internetowy ruszył?

    • Ania
      22 grudnia 2011 o 10:29

      zdecydowałyśmy, że po Nowym Roku :) Na kiermaszach się prawie wszystko sprzedało i powstałby bałagan na linii sklep stacjonarny i internetowy ponieważ nie mamy jeszcze w sklepie stacjonarnym internetu. Ten brak internetu nie pozwala na bieżące zdejmowanie ze stanu magazynowego rzeczy sprzedanych „na żywo”. W styczniu jakoś to ogarniemy :).

  8. 22 grudnia 2011 o 11:18

    A, rozumiem :) Dziękuję za odpowiedź. :) No, to w przyszłym roku przeszukam sobie internetowy sklepik :).
    Fajnie,ze na kiermaszach się wszystko sprzedało, zresztą nie spodziewałam się,ze mogłoby być inaczej :). Takie ładne rzeczy sprzedają się ,jak świeże bułeczki :)

  9. yogourt
    10 stycznia 2012 o 19:12

    Piękne prace:)

  10. 25 stycznia 2012 o 21:35

    Bardzo mi się podoba ta Twoja kotomania :) Generalnie jakoś cieplutko na tym Twoim blogu, zaraz i ja zacznę mruczeć! Pozdrawiam i będę zaglądać :)

  11. 1 czerwca 2013 o 18:51

    Obłędne. Ja chcę takiego

Leave reply

*

Obrazek w treści komentarza (opcjonalnie)

Back to Top