Pasta (skórka) pomarańczowa

Bardzo lubię aromat pomarańczy w wypiekach, jednak wyczuwalne kawałki skórki pomarańczowej nie są dla mnie smakołykiem. Dlatego też postanowiłam zrobić coś w rodzaju pasty pomarańczowej. Jednak z jej dodawaniem do ciast trzeba uważać, bo jest zdecydowanie bardziej aromatyczna niż tradycyjnie przygotowana skórka pomarańczowa. Dla mnie super sprawa, bo aromat pomarańczy jest, a kawałków skórki nie ma :).

pasta pomaranczowa_nm1 

PASTA POMARAŃCZOWA

 

do zapełnienia 2 sztuk słoików o pojemności 22o ml potrzeba:

skórka z 1,5 kg pomarańczy (najlepiej nie pryskanych)

1 szklanka cukru

1/2 szklanki jasnego syropu kukurydzianego

 

Pomarańcze dokładnie myjemy i obieramy. Skórkę z pomarańczy zalewamy zimną wodą i na dużym ogniu doprowadzamy do wrzenia. Odlewamy wodę i ponownie zalewamy skórkę zimną wodą. Skórkę gotujemy na wolnym ogniu ok 30 – 40 minut. Odcedzamy skórkę i gdy tylko temperatura pozwoli odcinamy białą warstwę. Skórkę kroimy na małe kawałki, przekładamy ro rondelka i zasypujemy cukrem. Skórka w czasie powolnego gotowania nasiąknie trochę wodą, więc nie trzeba gotować syropu cukrowego do smażenia skórki. Wystarczy dodać sam cukier, a nadmiar wody spowoduje, że cukier ładnie się rozpuści. Gdyby skórka była bardzo sucha i cukier nie chciał się rozpuścić możecie dodać 2-3 łyżki wody. Podgrzewamy skórkę na małym ogniu i gdy cukier rozpuści się całkowicie zdejmujemy rondelek z ognia i gorącą skórkę miksujemy blenderem. Ponownie stawiamy rondelek na ogniu i podgrzewamy, gdy skórka zacznie wyraźnie gęstnieć dodajemy syrop kukurydziany – jeżeli nie macie syropu kukurydzianego można dodać dowolny syrop cukrowy. Dodatek syropu sprawi, że pasta pozostanie miękka i nie zcukrzy się w czasie przechowywania. Skórkę z syropem doprowadzamy do wrzenia i gorącą pastę przekładamy do słoików.

 

Wydrukuj przepis

pasta pomaranczowa_nm2

7 comments

  1. 7 lutego 2014 o 19:34

    Mmmm,musi wspaniale pachnieć! :)

  2. ursa
    30 sierpnia 2014 o 12:00

    Aniu, ta pasta ze skórki jest genialna !!
    Zrobiłam dopiero teraz, bo o tej porze mamy tanie cytrusy, zima u nas. No raczej już jej końcówka, bo 1 września mamy tu dzień wiosny :-) . Dodałam do czekoladowych muffinek jako nadzienie po 1 łyżeczce, korciło mnie jak będzie smakować..haha…Były przepyszne w smaku… jak „dark chocolate with orange” Lindt’a…Dzięki ogromne za podzielenie się przepisem. Tylko tak będę już robić..
    pzdr, Ursa, Kapsztad

    • Ania
      30 sierpnia 2014 o 15:21

      Ja uwielbiam tą pastę i na dobre zrezygnowałam a tradycyjnej skórki pomarańczowej (nie cierpię wyczuwalnych kawałków skórki), cieszę się, że i Tobie smakuje :). Daaawno Cię nie było u mnie i już się zastanawiałam gdzie zniknęłaś :)

  3. ursa
    30 sierpnia 2014 o 21:13

    Faktycznie, mało zaglądałam do Ciebie, ale jestem już …haha… for ever…
    Uwielbiam twój blog…. :-)
    a po prostu zywczajnie musiałam „przesiąść” się na nowy komputer, bo stary nawalił, „wsio” uciekło..no i za dużo pomysłów wzięłam na”plecy”, trudno było się wyrobić…czytałam jak szalona, gdyż do dwóch „bookclub” należę i nie wolno odpuścić z książką, mus przeczytać do dyskusji….hihihi..
    buziaki ślę, wiosna tuż, tuż u nas, ursa, kpd.

  4. 3 października 2014 o 12:12

    Ta pasta jest genialna !!! Zakochalam sie w niej od pierwszego zrobienia :) Juz od dawna wykorzystuje ja w swoich przepisach .. Pozwolisz zatem, ze wstawie ten przepis na swoim blogu ? Oczywiscie z podaniem zrodla ;) Pozdrawiam :)

  5. Ania
    3 października 2014 o 13:49

    Bardzo proszę :).

  6. 30 marca 2015 o 14:07

    Dziękuję za przepis – tez nie znoszę tych kawałków skórki ;) Wczoraj zrobiłam słoiczek pasty , której zapach jest nieziemski :)

Leave reply

*

Obrazek w treści komentarza (opcjonalnie)

Back to Top