Grissini – włoskie paluszki chlebowe

Grissini to chrupiące paluszki z ciasta chlebowego. Wywodzą się z kuchni turyńskiej, ale dziś znane są w całych Włoszech. Bywają różnej grubości od cienkich jak ołówek po grube i niezbyt równe. We włoskich piekarniach przygotowuje się grissini z resztek ciasta chlebowego i sprzedaje się je na wagę, a we włoskich restauracjach zawsze czekają na gości chlebowe paluszki grissini.

Moje grissini były niezbyt cienkie. Miękkie w środku, z chrupiącą skórką. Doskonałe w towarzystwie wina i serów :)

grissini-031.jpg

 

GRISSINI

 

450 g mąki pszennej

25 g drożdży

1 jajko

3 łyżki oliwy

1 łyżeczka soli

1/2 łyżeczki cukru

ok. 1 szklanki letniej wody

dowolne zioła i przyprawy (czosnek, bazylia, lubczyk, zioła prowansalskie)

2 łyżki mleka

1 żółtko

 

Drożdże rozpuszczamy w 1/2 szklanki wody, dodajemy cukier i 2 łyżki mąki. Gdy rozczyn drożdżowy zacznie rosnąć wlewamy go do dużej miski. Do rozczynu dodajemy mąkę, jajko, oliwę, zioła i sól. Wyrabiamy ciasto. Podczas wyrabiania stopniowo wlewamy wodę. Ciasto ma być sprężyste i elastyczne. Gdyby ciasto było bardzo twarde można dodać więcej wody. Ciasto formujemy w kulę, wkładamy do miski, przykrywamy ściereczką i zostawiamy do wyrośnięcia. Gdy ciasto podwoi swoją objętość porcjujemy je na równe kawałki. Ilość kawałków zależy od tego, jak długie i grube będą nasze grissini. Z ciasta formujemy niezbyt grube wałeczki. Układamy na blaszce wysypanej mąką. Ponownie odstawiamy do wyrośnięcia na około 20 minut. Po tym czasie smarujemy ciasto mlekiem rozmieszanym z żółtkiem. Pieczemy około 20 minut w temperaturze 175 stopni.

 

Wydrukuj przepis

grissini-022.jpg

grissini-026.jpg

8 comments

  1. 8 marca 2008 o 10:13

    Piękne zdjecia! Cos mi mowi,ze takie paluszki wcinał moj synek kiedy bylismy we Wloszech :) Dodatkowo karmil nimi rybki w sadzawce w Perugii :) Mam taka fotke nawet :)
    Wszystko co kojarzy mi sie z Wlochami wywoluje usmiech na mej twarzy i piekne wspomnienia. Dziekuje Aniu :)
    Pozdrawiam.
    Majana

  2. aska170
    8 marca 2008 o 21:35

    Zapragnełęlam zjeść takie paluszki! Im szybciej tym lepiej… Czy można je zrobić z maki pp??
    A.

  3. Ania
    8 marca 2008 o 22:28

    To bardzo miłe, że takie sobie chlebowe paluszki wywołują miłe wspomnienia :)

    Aśka a nie możesz przyjechac na takie ze zwykłej mąki :) ??

  4. 9 marca 2008 o 12:35

    Jeszcze nie robilam tych paluszkow, ale chyba mam jakis przepis gdzies w moich stosach gazet lub ksiazce, chyba sie skusze w koncu, bo to fajna przegryzka, podobnie jak i te precle juz chodza za mna od dawna …
    Ladne zdjecia!

  5. 9 marca 2008 o 21:01

    bossssskie foty!! :-)

  6. mi-mi
    14 marca 2008 o 14:46

    a ja wczoraj zrobiłam zgodne z MM (na moje oko)
    z;

    mąki razowej
    drożdży w proszku
    białka
    oliwy
    soli
    fruktozy
    wody
    majeranku
    czosnku w proszku
    mleka i kminku na wierzch

    Za bardzo ususzyłam bo twarde jak kamienie xD
    mieszałam w maszynie, dodając składniki aż się zrobiła kulka.

  7. Kasiek
    17 marca 2008 o 10:32

    pysznie wyglądają :D

  8. Ania
    17 marca 2008 o 12:02

    ja ostatnio zrobiłam jedna blaszkę miękkich, a drugą chrupiących :) zeszły wszystkie bo zdania co do wyższości miękkich nad chrupiącymi były podzielone :)

Leave reply

*

Obrazek w treści komentarza (opcjonalnie)

Back to Top